Trzy początki
Koniec roku to początek przynajmniej trzech kluczowych procesów w polityce międzynarodowej, które będą dominowały debatę publiczną w najbliższych miesiącach.
Po pierwsze to przyspieszenie procesu integracji Turcji z Unią Europejską. To prawdziwa kwadratura koła, w której krzyżują się wątpliwości dotyczące skali i kulturowego charakteru takiego poszerzenia z obiecującymi zmianami geopolitycznymi. Dlatego prezentowane tu dziś głosy, które pokazują podziały w samej Komisji Europejskiej to zaledwie początek analizy problemu Turcji w UE.
Do kwadratury dołącza się jeszcze jeden wątek – demografia. Wątek wiodący tego numeru należy do najbardziej pesymistycznych. Aktualny stan wiedzy na temat demografii i jej ekonomicznych skutków nie przynosi żadnych gwarancji dla utrzymania poziomu europejskiego dobrobytu nawet na najbliższą przyszłość.
Koniec roku 2004 to także wybór George’a W. Busha na nową kadencję. Pierwsze słowa, jakie Prezydent skierował po wyborach do publiczności znajdziecie Państwo w tym numerze MPP.
Jest i trzeci początek, rzecz dziś najważniejsza – nowa polityka wschodnia Unii Europejskiej. Poszerzenie UE o kraje, które dobrze rozróżniają (i chcą to robić!) Rosję od Ukrainy, Moldowy i Białorusi zbiegło się w czasie z nasileniem się prześladowań na Białorusi oraz kryzysem politycznym na Ukrainie. To uwolniło dyskusję nad rolą Unii w tym regionie; nad odpowiedzialnością Unii za kraje, które dziś stały się najbliższymi sąsiadami Unii, politycznymi sąsiadami nie tylko Podlasia, ale także Prowansji, Andaluzji i Porto. Sam początek tej zmiany, czyli pierwszą debatę nad polityką wobec Białorusi, znajdziecie Państwo w tym numerze MPP wraz z kompletem rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawach obu naszych sąsiadów.
Czy przebudzenie UE w sprawach polityki wschodniej przychodzi za późno? Wiele na to wskazuje, że straciliśmy przynajmniej sporo cennego czasu. Ukraińskie przebudzenie pokazuje, że nie wszystko stracone. A jeśli tak, to rozszerzenie UE o kraje Europy Środkowej przyniosło, niespodziewanie, swój najbardziej dojrzały owoc nie w sferze gospodarczej, która dominowała referenda akcesyjne, lecz właśnie w sferze geopolityki.
Konrad Szymański