Ameryka dąży do postępu medycyny broniąc życia
Kongres właśnie przyjął i przesłał mi dwa projekty ustaw dotyczące wykorzystania komórek macierzystych w badaniach biomedycznych. Ustawy te odzwierciedlają zarówno możliwości, jak i zagrożenia, przed jakimi stoimy w erze biotechnologii. Wyzwaniem, jakie musimy podjąć w tej nowej erze, jest okiełznanie potęgi nauki dla ulżenia ludzkim cierpieniom bez sankcjonowania praktyk naruszających godność życia ludzkiego.
Przemawiając do narodu amerykańskiego w 2001 roku, przedstawiłem nowe zasady dotyczące badań na komórkach macierzystych, które zapewniły równowagę między potrzebami nauki i wymogami sumienia. Kiedy obejmowałem urząd, badania nad ludzkimi zarodkowymi komórkami macierzystymi nie były finansowane ze środków federalnych. W ramach ogłoszonej przeze mnie 5 lat temu polityki, mój rząd jako pierwszy udostępnił fundusze federalne na takie doświadczenia, jednak w zakresie ograniczonym do badań nad liniami macierzystych komórek zarodkowych pochodzących z zarodków, które już wcześniej uległy zniszczeniu.
Mój rząd przeznaczył ponad 90 milionów dolarów na badania nad tymi liniami. Takie podejście umożliwiło kontynuację ważnych badań bez wykorzystywania pieniędzy podatników do wspierania dalszego celowego niszczenia ludzkich embrionów.
Jeden z projektów ustaw przekazanych mi przez Kongres bazuje na postępie, jaki uzyskaliśmy w ciągu ostatnich pięciu lat. Dlatego podpisałem go i stał się prawem. Kongres przekazał mi też drugi projekt ustawy, który stanowi próbę zburzenia wypośrodkowanej polityki wyznaczonej przeze mnie. Ustawa ta sprzyjałaby niszczeniu niewinnego ludzkiego życia w nadziei znalezienia rozwiązań służących leczeniu innych. Przekracza ona moralną granicę, która w naszym prawym społeczeństwie winna być respektowana, więc zawetowałem ją.
Jak wszyscy Amerykanie wierzę, że kraj nasz musi konsekwentnie wykorzystywać ogromne możliwości, jakie daje nauka, w celu leczenia chorób i poprawy jakości życia milionów ludzi. Mamy szansę odkryć metody leczenia i terapie, które jeszcze w poprzednim pokoleniu były nie do pomyślenia. Niektórzy naukowcy uważają, że jednym ze źródeł takich terapii mogą być badania na embrionalnych komórkach macierzystych. Embrionalne komórki macierzyste posiadają zdolność rozwijania się w wyspecjalizowane dorosłe tkanki ludzkie, co być może pozwoli na zastępowanie nimi zniszczonych lub uszkodzonych komórek lub części ciała i leczenie szeregu chorób.
Musimy jednak pamiętać, że embrionalne komórki macierzyste pochodzą z ludzkich zarodków, które niszczy się dla pozyskania komórek. Każdy z takich ludzkich embrionów jest niepowtarzalnym ludzkim życiem, posiadającym przyrodzoną mu godność i niezrównaną wartość. Tę wartość widzimy w dzieciach, które są tu dziś z nami. Każde z tych dzieci rozpoczynało życie jako zamrożony zarodek stworzony dla zapłodnienia in vitro, który pozostał niewykorzystany po zakończeniu leczenia bezpłodności. Każde z tych dzieci zostało adoptowane jeszcze w postaci embrionu i obdarzone szansą wzrastania w kochającej rodzinie.
Ci chłopcy i dziewczęta to nie części zamienne. Przypominają nam, co tracimy, gdy w imię nauki niszczy się zarodki. Przypominają nam, że wszyscy zaczynaliśmy życie jako mały zlepek komórek. I przypominają, że w gorliwym poszukiwaniu nowych metod leczenia i terapii Ameryka nie może nigdy rezygnować ze swoich fundamentalnych zasad moralnych.
Niektórzy uważają, że poszukiwanie nowych sposobów leczenia chorób wymaga niszczenia ludzkich zarodków – takich, jakie zostały zaadoptowane przez te rodziny. Nie zgadzam się z tym. Wierzę, że dysponując właściwą technologią i kierując się słusznymi zasadami, możemy osiągnąć postęp naukowy, nie zapominając przy tym o odpowiedzialności etycznej. O to właśnie chodziło mi w roku 2001, kiedy prezentowałem stanowisko mojego rządu pozwalające na finansowanie ze środków federalnych badań nad liniami embrionalnych komórek macierzystych, o których życiu lub śmierci zadecydowano już wcześniej.
Tak wyważone podejście sprawdziło się. W ramach naszej polityki 21 linii embrionalnych macierzystych komórek ludzkich wykorzystuje się obecnie w badaniach finansowanych ze środków federalnych. Każda z tych linii może być wielokrotnie replikowana. W efekcie, od 2001 roku Narodowe Instytuty Zdrowia pomogły dostarczyć naukowcom ponad 700 przesyłek. Nie ma zakazu badań nad embrionalnymi komórkami macierzystymi. Przeciwnie, nawet krytycy mojej polityki przyznają, że linie finansowane ze środków federalnych są wykorzystywane do bieżących doświadczeń przez naukowców na całym świecie. Taka polityka umożliwiła zgłębianie potencjalnych możliwości embrionalnych komórek macierzystych i pozwoliła Ameryce zachować światowe przywództwo w tej dziedzinie.
Od czasu ogłoszenia założeń mojej polityki w roku 2001, postęp w badaniach naukowych wykazał też wielkie potencjalne możliwości związane z komórkami macierzystymi pozyskiwanymi bez niszczenia ludzkich embrionów. Mój rząd rozszerzył zakres finansowania o badania na komórkach macierzystych, które można pobrać od dzieci, dorosłych i z krwi pępowinowej, bez uszczerbku dla dawcy. Takie komórki macierzyste są już wykorzystywane w lecznictwie.
Są tu dziś z nami pacjenci, którzy skorzystali z leczenia z zastosowaniem komórek macierzystych dorosłych i z krwi pępowinowej. Chciałbym wam wszystkim podziękować za przybycie.
Są oni żywym dowodem, że nauki medyczne mogą być skuteczne i równocześnie etyczne. Naukowcy pracują dziś nad nowymi technologiami, które pozwalałyby lekarzom i naukowcom produkować komórki macierzyste równie wielofunkcyjne, jak te otrzymane z ludzkich embrionów. Jedna z obecnie badanych technologii polega na przeprogramowaniu komórki dorosłego człowieka. Na przykład tak, by komórka skóry funkcjonowała jak embrionalna komórka macierzysta. Nauka daje nadzieję, że pewnego dnia będziemy mogli wykorzystywać potencjalne dobrodziejstwo embrionalnych komórek macierzystych nie niszcząc ludzkiego życia.
Musimy kontynuować poszukiwanie obiecujących rozwiązań alternatywnych i działania na rzecz badań naukowych, pozostając przy tym wiernymi ideałom prawego i humanitarnego społeczeństwa. Podpisany dziś przeze mnie projekt ustawy stoi na straży tych humanistycznych ideałów i określa ważne granice etyczne nadające kierunek naszym badaniom. Ustawa o zakazie hodowli płodów była sponsorowana przez Senatorów Santoruma i Brownbacka – obydwaj są na tej sali. I przez Kongresmana Dave’a Weldona wspólnie z Nathanem Dealem. Dziękuję, Panowie Kongresmani. To dobre prawo zakazuje jednego z najpoważniejszych nadużyć w badaniach biomedycznych – nielegalnego handlu ludzkimi płodami wyhodowanymi wyłącznie w celu wywołania poronienia i wykorzystania ich elementów. Istoty ludzkie nie są surowcem, który można eksploatować, ani towarem, którym można handlować, a ustawa ta pomoże nam zagwarantować respektowanie fundamentalnych zasad etycznych.
Jestem rozczarowany, że Kongres nie przyjął innego projektu ustawy, która promowałaby właściwe badania. Projekt ten sponsorowany był przez Senatora Santoruma, Senatora Arlena Spectera i Kongresmana Roscoe Bartletta. Dziękuję za przybycie, Panie Roscoe. Ustawa miała pozwolić na przyznanie dodatkowych środków federalnych na obiecujące nowe badania, umożliwiające uzyskanie komórek o cechach komórek embrionalnych bez niszczenia ludzkich embrionów. Jest to ważny dokument legislacyjny. Projekt ten został jednogłośnie zatwierdzony przez Senat, a w Izbie Reprezentantów uzyskał 273 głosy, lecz został zablokowany przez mniejszość Izby za pomocą manewrów proceduralnych. Jestem rozczarowany, że Izba nie zezwoliła na finansowanie tak ważnych i zgodnych z etyką badań.
Nie ma sensu mówienie o tym, że jesteście za jak najszybszym wynalezieniem kuracji na straszne choroby, jeśli później blokujecie projekt ustawy, która pozwoliłaby przeznaczyć środki na obiecujące i etyczne badania komórek macierzystych. W chwili, gdy dostępne stają się etyczne rozwiązania alternatywne, nie możemy stracić szansy prowadzenia badań, które dałyby nadzieję cierpiącym na straszne choroby i pomogły naszemu krajowi uniknąć aktualnych kontrowersji dotyczących badań nad embrionalnym komórkami macierzystymi.
Musimy kontynuować takie badania. Dlatego zalecam Sekretarzowi ds. Zdrowia, Panu Leavittowi i Dyrektorowi Krajowych Instytutów Zdrowia, aby wszelkimi dostępnymi im środkami wspierali poszukiwanie technologii komórek macierzystych, które zapewnią postęp w obiecującej dziedzinie nauk medycznych w sposób etyczny i moralnie odpowiedzialny.
Niestety, Kongres przesłał mi projekt ustawy, który nie zdaje tego egzaminu etycznego. Prawo to naruszyłoby wyważoną politykę względem badań nad embrionalnymi komórkami macierzystymi, jaką kierował się mój rząd przez ostatnie pięć lat. Ustawa ta podważałaby też zasadę, którą kierował się sam Kongres przez ponad dziesięć lat, zakazując finansowania z funduszy federalnych badań związanych z niszczeniem ludzkich embrionów.
Gdyby projekt ten zyskał moc prawną, podatnicy amerykańscy po raz pierwszy w historii kraju byliby zmuszeni finansować rozmyślne niszczenie ludzkich zarodków. Nie mam zamiaru na to pozwolić.
Powiedziałem w Kongresie wyraźnie, że nie pozwolę, by nasz kraj przekroczył tę moralną barierę. Czułem, że jej przekroczenie byłoby błędem, a gdybyśmy to zrobili nie byłoby już praktycznie możliwości odwrotu. Przekroczenie tej granicy spowodowałoby niepożądany konflikt między nauką i etyką, szkodliwy dla nich obu, a także dla całego naszego narodu. Jeśli mamy znaleźć właściwą drogę rozwoju etycznych badań medycznych, musimy też być gotowi – gdy trzeba – zawrócić z niewłaściwej drogi. Dlatego dotrzymuję dziś obietnicy złożonej narodowi amerykańskiemu, zwracając Kongresowi ten projekt ustawy z moim veto.
Przybliżając nas coraz bardziej do odkrycia tajemnic biologii człowieka, nauka równocześnie stwarza pokusę manipulowania życiem ludzkim i pogwałcenia godności człowieka. Nasze sumienia i historia naszego kraju wymagają, byśmy oparli się tej pokusie. Amerykę zbudowano w oparciu o zasadę, że wszyscy rodzimy się równi i obdarzeni przez Stwórcę prawem do życia. Możemy zadbać o postęp nauki i równocześnie pozostać wierni tej fundamentalnej zasadzie. Możemy spożytkować potencjał technologii nie stając się tej technologii niewolnikami. I możemy zagwarantować, by nauka służyła sprawie ludzkości, a nie odwrotnie.
Ameryka dąży do postępu medycyny w imię życia i dokonamy wielkich przełomów, jakich wszyscy sobie życzymy, z poszanowaniem daru życia. Wierzę, że amerykańscy uczeni posiadają talent i umiejętności, by sprostać temu wyzwaniu. I z przyjemnością będę współpracować z Kongresem i środowiskami naukowymi nad osiągnięciem tych wielkich i szczytnych celów w następnych latach.
Dziękuję wszystkim za przybycie i niech was Bóg błogosławi.
George W. Bush