Następca Putina
Wstęp
W marcu 2008 roku, dobiegnie końca druga kadencja Prezydenta Rosji Władimira Putina. Zgodnie z konstytucją nie wolno mu ubiegać się o trzecią kadencję z rzędu. Jako, że cały rosyjski system polityczny jest oparty na prezydenturze, kwestia tego, kto zastąpi Putina ma ogromne znaczenie polityczne.
Uprawnienia prezydenta
Aby zrozumieć obecne uprawnienia prezydenta, przydatna jest analiza tego jak te uprawnienia się rozwijały oraz sposobu, w jaki są wdrażane. Prezydent jest centralną postacią w rosyjskim systemie politycznym. Jest nie tylko głową państwa, ale również szefem wykonawczego ramienia rządu. Konstytucja przewiduje urząd głowy rządu, ale przyznaje prezydentowi prawo do przewodniczenia zebraniom gabinetu rady ministrów. Ponadto prezydent mianuje premiera, chociaż musi uzyskać na to aprobatę Dumy. Mianowanie ministrów nie wymaga zgody Dumy, ale musi uwzględniać życzenia premiera. Co prawda prezydent nie ma władzy dymisjonowania poszczególnych ministrów, ale może zażądać rezygnacji całego rządu.
Podczas formowania rządu, prezydent nie musi brać pod uwagę siły partii politycznych w Dumie, ponieważ rząd jest gabinetem technokratów, których okres urzędowania – w przeciwieństwie do Dumy - jest powiązany z kadencją prezydenta a nie z okresem legislacyjnym parlamentu. Rząd rosyjski nie odpowiada przed parlamentem. Kiedy prezydentem był Borys Jelcyn, doprowadził do tego, że resorty siłowe (Siłowiki) były odpowiedzialne bezpośrednio wobec niego. Te resorty to ministerstwa obrony, spraw wewnętrznych, bezpieczeństwa federalnego lub FSB (Służba Bezpieczeństwa Federalnego), spraw zagranicznych, sprawiedliwości, obrony cywilnej, służby ds. sytuacji nadzwyczajnych i usuwania skutków klęsk żywiołowych, a także federalne agencje odpowiedzialne za wywiad zagraniczny, ochronę ojczyzny oraz ochronę granic (obecnie przeniesione do FSB). Wraz z odsunięciem premiera od odpowiedzialności za te obszary, rola rządu została zredukowana w mniejszym lub większym stopniu do zadań w obszarze gospodarki i administracji.
Prezydent ma prawo do wetowania ustawodawstwa, ale takie weto może zostać odrzucone większością dwóch trzecich głosów w Dumie oraz Radzie Federacji. Główne narzędzie władzy politycznej prezydenta stanowią dekrety4, które mogą być używane do wszelkich kwestii mających najmniejsze znaczenie prawne, o ile nie naruszają konstytucji federalnej.
Prezydent może ponadto rozwiązać Dumę, jeśli odrzuci ona jego nominacje na stanowisko premiera trzy razy i prezydent nie ma żadnego innego kandydata5; kiedy Duma powtórzy wotum nieufności dla rządu, który prezydent pragnie utrzymać, w ciągu trzech miesięcy6; lub, kiedy Duma odmówi realizacji wniosku premiera o wotum zaufania dla jego rządu 7.
Konstytucja pozwala prezydentowi określić kierunek polityki krajowej i zagranicznej8 a ponadto jest odpowiedzialny za sprawy zewnętrzne9. Prezydent stoi na straży konstytucji, a także praw człowieka oraz podstawowych swobód obywateli Rosji10. Ponadto ma prawo łaski11. Czyni propozycje do Rady Federacji (Izba Wyższa) w sprawie kandydatów na sędziów trybunału konstytucyjnego, Sądu Najwyższego oraz sądu apelacyjnego, a także nominuje prokuratora generalnego. Dodatkowo prezydent może poprosić radę federacji o zdymisjonowanie prokuratora generalnego. Prezydent może samodzielnie mianować osoby na inne stanowiska w sądownictwie federalnym12.
Prezydent jest także szefem sił zbrojnych13 oraz mianuje i dymisjonuje szefów służby14. W przypadku ataku, lub bezpośredniego zagrożenia atakiem, prezydent może ogłosić stan wojny w całym kraju lub w poszczególnych regionach, ale ma obowiązek bezzwłocznie poinformować Radę Federacji i Dumę o swojej decyzji15. Ma podobny obowiązek poinformowania ich, jeśli ogłosi stan nadzwyczajny na poziomie krajowym lub regionalnym6. Rada Federacji ma obowiązek potwierdzić właściwy dekret prezydencki. Prezydent ma także także prawo uchylić ustawodawstwo wprowadzone przez republiki lub regiony (do chwili wydania werdyktu przez właściwy sąd), jeśli narusza ono prawo federalne lub umowy międzynarodowe dotyczące takich obszarów jak prawa człowieka i swobody obywatelskie17.
Jako przeciwwagę dla nadmiernych uprawnień wykonawczych prezydenta, konstytucja zawiera skomplikowany system impiczmentu za najwyższą zdradę czy inne poważne przestępstwa, wymagający następującej procedury: Duma (a) przez co najmniej jedną trzecią (150) członków może podjąć decyzję o wysunięciu wobec prezydenta zarzutu zdrady lub innego podobnie poważnego przestępstwa. Udokumentowane zarzuty następnie zostaną (b) rozważone przez specjalną komisję, która zostanie uzgodniona zwykła większością Dumy (to wymaga 226 głosów). Wszelkie zarzuty zaproponowane przez komisję wymagają poparcia dwóch trzecich wszystkich członków Dumy (300). Następnie (c) Sąd Najwyższy musi udokumentować dowody, że prezydent rzeczywiście popełnił przestępstwo. Następnie sąd konstytucyjny wydaje opinię (d), która pokazuje, że stosowano prawidłowe procedury (Artykuł 93). I wreszcie, na ostatnim etapie (e) Rada Federacji musi większością dwóch trzecich głosów (119), podjąć decyzję w ciągu trzech miesięcy o usunięciu prezydenta z urzędu18.
Zważywszy na znaczne uprawnienia dane prezydentowi, Rosja jest często określana jako państwo o “systemie super-prezydenckim”. Mimo, że jest on wzorowany na piątej republice francuskiej, system ten w istocie ma więcej cech wspólnych z systemem amerykańskim. Problem systemu z dużą władzą prezydenta polega na tym, że ma on tendencje do promowania protekcjonalizmu i nie sprzyja rozwojowi silnych i zdrowych partii politycznych.
Następca Putina - alternatywy
Zrozumiawszy uprawnienia prezydenta oraz różne mechanizmy rządowe, można pokusić się o analizę różnych scenariuszy dotyczących następcy prezydenta Putina. Analizujemy tutaj różnych “graczy” oraz różne interesy dochodzące do głosu, ale nie odbywa się to w żadnej konkretnej kolejności prawdopodobieństwa.
1. Trzeci kadencja
Prezydentura Putina dobiega końca w marcu 2008 roku. Artykuł 81 konstytucji stanowi, że prezydent jest wybierany na czteroletnią kadencję i może pozostawać na stanowisku tylko przez dwie kolejne kadencje19. Oczywiście można ten artykuł znowelizować. Zgodnie z Artykułem 136, taka nowelizacja podlegałaby procedurze konstytucyjnego prawa federalnego, która wymaga zgody co najmniej dwóch trzecich członków Dumy oraz trzech czwartych członków Rady Federacji20.
Pojawiają się spekulacje, że powtarzane przez Putina oświadczenia jakoby nie miał zamiaru ubiegać się o trzecią kadencję ani starać się zmienić konstytucję tak, aby umożliwić sobie trzecią z rzędu kadencję, niekoniecznie są jego ostatnim słowem. Zmiana konstytucji pogorszyłaby reputację Putina wśród społeczności międzynarodowej, ale samo to nie miałoby żadnych rzeczywistych konsekwencji gdyż zachód i tak musiałby wkrótce powrócić do Realpolitik lub zasady „business as usual”, (czyli: „pracujemy normalnie”). Ostatnio pojawił się szereg prób namówienia Putina do startu w wyborach na trzecią kadencję a tym samym do wprowadzenia koniecznych zmian w konstytucji. Tę metodę z powodzeniem zastosował prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko w październiku 2004 roku.
Następujące osoby już zadeklarowały poparcie dla trzeciej kadencji Putina: Gubernator Jarosławia, Anatolij Lisicyn, Burmistrz Moskwy, Jurij Łużkow, Gubernator Nowosybirska, Wiktor Tołokonski, prezydent republiki Marij El, Leonid Markiełow, Gubernator Niżnego Nowgorodu, Michaił Prussak, Gubernator Woroneża, Władimir Kułakow, były prezydent republiki Czeczenii, Alu Ałchanow, premier Czeczenii, Ramzan Kadyrow, oraz Gubernator St. Petersburga, Walentina Matwienko, a także szereg członków parlamentów regionalnych z Iwanowa, St. Petersburga oraz Kraju Przymorskiego.
Innym sposobem uzyskania zmiany konstytucji byłoby referendum. To pozwoliłoby Putinowi oświadczyć, że co prawda on sam nie dąży do zmian umożliwiających trzecią kadencję, ale nie może zignorować pragnień większości elektoratu rosyjskiego. W tym celu Ruch Konsensusu i Stabilności północnej Osetii rozpoczął ogólno-federacyjną kampanię domagającą się referendum w celu zmiany konstytucji. Kreml zaprzeczył jakoby miał jakikolwiek związek z tą kampanią. Walery Gissojew, przewodniczący Ruchu Konsensusu i Stabilności, oświadczył, że ruch na rzecz referendum rozpocznie się na dobre, kiedy zdobędzie poparcie co najmniej 40 członków reprezentujących parlamenty regionalne.
Może też zostać opublikowany list otwarty nawołujący do takiej zmiany artykułu 81, akapit 3 konstytucji, aby prezydentowi wolno było ubiegać się o więcej niż dwie kolejne kadencje. Współpracownik Putina i przewodniczący Rady Federacji, Sergiej Mironow, mówiąc do dziennikarzy na temat powyższej propozycji w dniu 7 czerwca 2006 roku, powiedział, że żałuje, iż Putin nie może ubiegać się o trzecią kadencję, ale nie ma wątpliwości, że następca Putina będzie kontynuował jego politykę. Około 56 przedstawicieli parlamentów regionalnych popiera ideę referendum.
Ustawa referendalna z dnia 28 czerwca 2004 roku pozwala na to, aby nowelizacje konstytucji21 były rozstrzygane poprzez referendum. Artykuł 7 akapit 3 stanowi, że żadne referendum nie może się odbyć w ostatnim roku okresu legislacyjnego Dumy (następny kończy się 7 grudnia 2007). Referendum wymagałoby utworzenia grup inicjatywnych w co najmniej 40 państwach federacji oraz zebrania dwóch milionów podpisów22, a to da się zrobić szybko, jeśli Kreml sobie tego zażyczy. Decyzję o referendum podejmuje prezydent23. Referendum może się odbyć jedynie w ciągu 60 dni od pierwszego powiadomienia o nim24.
Dlatego też ostatni termin, kiedy referendum mogło się odbyć to grudzień 2006 roku, a to by wymagało zebrania podpisów do początku października 2006. Jako, że ustawodawstwo referendalne znajduje się w obszarze federalnego prawa konstytucyjnego, byłoby możliwe, gdyby istniała wola polityczna, poczynić niezbędne zmiany pozwalające na przeprowadzenie referendum podczas ostatniego roku okresu legislacyjnego. To jednakże wymagałoby także większości co najmniej dwóch trzecich w Dumie oraz aprobaty trzech czwartych Rady Federacji25.
Jednakże w dniu 27 września 2006 roku, Centralna Komisja Wyborcza, której członkowie pochodzą ze wszystkich partii politycznych reprezentowanych w Dumie, postanowili jednogłośnie, że takie referendum, niezależnie od tego jak kwestia jest sformułowana, byłoby sprzeczne z prawem. W opinii komisji, referenda mogą być przeprowadzane jedynie w celu wyjaśnienia szczegółów prawa konstytucyjnego. Referenda nie mogą być wykorzystywane do nowelizacji ustawodawstwa po to, aby odwrócić jego znaczenie.
Przewodniczący Dumy, Borys Gryzłow, który jest także członkiem putinowskiego “klanu” z St. Petersburga, także skomentował gotowość opinii publicznej do wybrania Putina na trzecią kadencje prezydencką, gdyby pojawiła się taka możliwość. W dniu 8 czerwca 2006 roku, nawiązał do badania opinii przeprowadzonego przez firmę badawczą, Centrum Lewada, w którym 60% społeczeństwa powiedziało, że jeszcze raz zagłosowałoby na Putina jako prezydenta. Putin z pewnością mógłby ubiegać się o trzecią kadencję po przerwie.
W reakcji na propozycję północnej Osetii w sprawie referendum, Gryzłow oświadczył, że większość członków parlamentu uważa się za strażników konstytucji w obecnej formie, tym samym odrzucając tę propozycję.
Głównym motorem kampanii na rzecz trzeciej kadencji Putina jest Igor Seczyn, zastępca szefa administracji prezydenckiej i zaufany człowiek Putina. On i jego koledzy chcą, aby Putin został wybrany ponownie po to, aby mogli zachować swoje obecne wysokie stanowiska, które pozwalały im stać się biurokratycznymi oligarchami a tym samym decydować o strategicznej polityce gospodarczej (patrz poniżej).
2. Kandydat centrystów
Na początku swojej kadencji, Putin musiał wyważyć interesy pięciu grup władzy, które uważały go za swojego przedstawiciela: przede wszystkim rodziny Jelcyna. Prezydent Jelcyn wyznaczył Putina na swojego następcę, kiedy rezygnował w dniu 31 grudnia 1999: (a) oligarchów - Borys Berezowski, najbardziej wpływowy oligarcha tego okresu, aktywnie rekomendował Putina Jelcynowi na jego następcę; (b) Siłowików, czyli resortów siłowych; zanim został premierem w sierpniu 1999 roku, Putin kierował FSB; (c) reformatorów, ponieważ Putin został w roku 1990 zastępcą reformatorskiego burmistrza St. Petersburga, Anatolija Sobczaka, z którym ponadto studiował w przeszłości prawo na Uniwersytecie Leningradzkim; oraz (d) liderów regionalnych, jako że Putin zajmował także wysokie stanowisko na poziomie regionalnym.
Od tego czasu, Putin odsunął na bok trzy z tych grup: rodzinę Jelcyna wraz z nowymi nominacjami ministerialnymi oraz poprzez rezygnację lub dymisję jej ostatnich głównych przedstawicieli; oligarchów poprzez skazanie na wygnanie Borysa Berezowskiego i Władimira Gusińskiego, a także uwięzienie Michaiła Chodorkowskiego; oraz przywódców regionalnych z ich bliskimi koneksjami z Moskwą.
Tym samym zostały tylko dwie grupy: Siłowiki oraz reformatorzy, (którzy w międzyczasie stali się centrystami). To między tymi dwoma grupami rozgrywa się walka o następcę Putina. Stało się to jasne w dniu 14 listopada 2005 roku wraz z zaskakującą nominacją skłonnego do reform byłego szefa prezydenckiej administracji, Dymitra Miedwiedjewa, na stanowisko pierwszego wicepremiera oraz dodatkową nominacją byłego ministra obrony, Siergeja Iwanowa, na stanowisko wicepremiera odpowiedzialnego za kompleks przemysłowo-wojskowy. Obydwaj pochodzą z bazy politycznej Putina z St. Petersburga.
Dmitrij Miedwiedjew jest kandydatem centrowym na następcę Putina. Urodził się w roku 1965 w Leningradzie (przemianowanym na St. Petersburg w roku 1991). Do roku 1987, studiował prawo na Państwowym Uniwersytecie im Żdanowa, gdzie Putin także ukończył wydział prawa w roku 1975. W latach 1989 i 1996, Miedwiedjew pracował jako ekspert ds. prawa przy przewodniczącym komitetu ds. zachodnich stosunków gospodarczych. Ten przewodniczący, Anatolij Sobczak, to były uniwersytecki wykładowca prawa, który uczył zarówno Putina jak i Miedwiedjewa, i który w międzyczasie został reformatorskim burmistrzem St. Petersburga. Ponadto w tym czasie Miedwiedjew był wykładowcą na Uniwersytecie Leningradzkim.
W listopadzie 1999 roku, Miedwiedjew, po niezbyt udanym odejściu do sektora prywatnego, został zastępcą szefa administracji Putina a następnie szefem kampanii wyborczej Putina. W grudniu 1999 roku, Putin mianował go na stanowisko zastępcy szefa sztabu prezydenta, 3 czerwca 2000, został pierwszym zastępcą szefa, w 30 października został awansowany na szefa. Miedwiedjew został także wybrany na następcę Wiktora Czernomyrdina jako przewodniczący rady nadzorczej Gazpromu w dniu 3 czerwca 2000.
Pierwszym zadaniem Miedwiedjewa jako wicepremiera, było wprowadzenie w życie przed wyborami prezydenckimi czterech krajowych programów dotyczących budownictwa, służby zdrowia, oświaty oraz rolnictwa. Aby tego dokonać, dysponował budżetem idącym w miliardy, pochodzącym głównie z wysokich wpływów z eksportu ropy. Ten deszcz pieniędzy pozwolił mu zwiększyć w roku 2007 budżet na oświatę o ponad 20% (10,5 miliarda USD) oraz na służbę zdrowia i sport o 24% (7,8 miliarda USD). Jeśli Miedwiedjew potrafił zapewnić sukces tym projektom, to będzie w stanie przejąć obowiązki premiera Michaiła Fradkowa, który nie był zaangażowany w te programy. Miedwiedjew jest całkowicie lojalny wobec Putina ale wykazał niewiele inicjatywy czy wyobraźni zajmując się projektami krajowymi. Jest on takim rodzajem polityka, który raczej reaguje niż działa. Ponadto z powodu podejrzanych machinacji w Leningradzie, które mogą go skompromitować, powszechnie uważa się, że jest osobą, którą zawsze będą kierować inni.
Zastępca szefa prezydenckiej administracji, Władysław Surkow, odpowiedzialny za politykę krajową, oraz w szczególności za partię Jedna Rosja, może również być określony jako centrysta. Ma powiązania ze służbami wywiadu, a mianowicie z GRU (wywiad wojskowy), gdzie odbywał służbę wojskową w latach 1983-85. Inni centryści to doradcy prezydenta Sergiej Prichodko (sprawy zagraniczne), Sergiej Jastrzemski (Europa), Dżakan Poliewa (oświata i nauka), Larissa Bryczewa (prawo konstytucyjne), minister gospodarki German Gref, oraz minister finansów, Aleksiej Kudrin. Polityka zagraniczna centrystów jest nastawiona na współpracę między Rosją, USA i Europą.
Miedwiedjew chce uchodzić za demokratę. W tym celu, skrytykował ideę “suwerennej demokracji” Surkowa dla partii Jedna Rosja pod koniec lipca 2006 roku, jako całkowicie niewłaściwą. Takie oświadczenia to próba odpowiedzi na krytykę ze strony Zachodu mówiącą o narastających cechach autorytaryzmu w rosyjskiej polityce wewnętrznej. Ponadto Surkow chce być uważany za nowy rodzaj przywódcy ideologicznego, ale to mu się nie udało. Jego nowa definicja rosyjskiej demokracji nie znalazła poklasku nawet u Putina. Według Miedwiedjewa, wszelkie próby scharakteryzowania demokracji przy użyciu konkretów są podejrzane, ponieważ rodzą podejrzenia, że jakakolwiek by taka “konkretna” forma demokracji nie była, nie jest to zazwyczaj powszechnie akceptowana forma. Te spory pokazują, ze obóz reformatorski nie jest jednorodny.
3. Kandydat Siłowików
Siłowiki, których podstawowa ideologia opiera się na patriotyzmie, rosyjskim prawosławiu oraz gospodarce sterowanej przez państwo, nie są politycznie jednorodnym ugrupowaniem, lecz raczej zbiorowiskiem o różnych interesach. Istnieją liberalne Siłowiki, które zawsze utrzymują kontakt z reformatorami z St. Petersburga i zawsze przedkładają swoje osobiste interesy nad interesy grupy. Ich wiodącą postacią jest generał-porucznik FSB, minister obrony i drugi wicepremier, Sergiej Iwanow.
W przeciwieństwie do Miedwiedjewa, Iwanow to osobowość niezależna. Jest ponadto postrzegany jako najlepiej przygotowany kandydat na prezydenta. Ma wgląd we wszystkie dokumenty Putina, co sprawia, że jest dobrze poinformowany o sprawach znacznie wykraczający poza zakres jego obowiązków. Iwanow urodził się w Leningradzie w roku 1953 i studiował anglistykę na państwowym uniwersytecie (im. Żdanowa). W roku 1974, spędził 16 tygodniu na uniwersytecie Thames Valley w Wielkiej Brytanii. Podobnie do Putina, ukończył (w roku 1977) instytut KGB w Mińsku, a potem (w 1982), moskiewski Instytut KGB. W roku 1977, spotkał Putina w czasie pracy w KGB w Leningradzie. Potem pracował w Londynie, Helsinkach, Nairobi oraz Sztokholmie w latach 1980tych. Za prezydentury Putina (1998-99), był zastępcą szefa FSB a potem następcą Putina jako sekretarz rady bezpieczeństwa narodowego (1999-2001).
Jako przewodniczący komisji ds. przemysłu wojskowego, Iwanow dysponował budżetem około 25 miliardów USD. Putin prawdopodobnie oceni jego sukces polityczny raczej w zakresie przebudowy wojska, a nie w przeprowadzaniu reform wojskowych, nad którymi pracował w roku 2000; reform, które obecnie wydają się całkowicie zapomniane.
Iwanow zadowoli się 13% wzrostem budżetu wojska do kwoty 31 miliardów USD w roku 2007. W ciągu następnego dziesięciolecia na wojsko wydane zostanie około 145 miliarda USD. W listopadzie 2006 roku, Iwanow został mianowany przez Putina na stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej nowej spółki United Aircraft, która w dwóch trzecich znajduje się pod kontrolą państwa. Ten nowy holding połączy cywilne i wojskowe części przemysłu lotniczego i będzie miał budżet w wysokości 3,6 miliarda USD począwszy od kwietnia 2007.
Wizerunek Iwanowa poprawi także utworzenie nowego organu konsultacyjnego w ministerstwie obrony. Ten organ zapewni reprezentację rodzicom żołnierzy będących w służbie wojskowej wobec władz wojskowych. Iwanow wykazał ponadto zainteresowanie sektorem energetycznym oferując pomoc wojska w ochronie planowanego rurociągu północnego.
Należy także rozważyć potencjalnych kandydatów z radykalnej grupy Siłowików, odpowiedzialnej za dystrybucję zasobów gospodarczych i kierowanej przez zastępcę szefa prezydenckiej administracji i kanclerza Putina, Igora Seczyna. Inni związani z tą grupą to między innymi szef FSB, Nikołaj Patruszew; minister spraw wewnętrznych, generał Raszid Nurgaliew (zastępca szefa FSG w latach 2000-2002); a do początku czerwca 2006 roku, prokurator generalny Władimir Ustinow, którego syn Dymitr jest mężem córki Seczyna, Ingi; oraz Sergiej Bogdanczikow, który 8 czerwca 2006 roku został zatwierdzony na stanowisko przewodniczącego rady państwowej spółki naftowej Rosneft. Spółka ta przejęła spółkę naftową Michaiła Chodorkowskiego Jukos. Do lipca 2004 roku przewodniczącym rady nadzorczej Rosneftu był Seczyn. W ubiegłym roku Seczyn chciał, aby Rosneft przejął koncern naftowy Gazprom natomiast Miedwiedjew chciał, aby to Gazprom przejął Rosneft. Jako, że nie mogli się dogadać co do tego, który koncern ma przetrwać, Putin wykluczył obydwa rozwiązania.
Innej grupie przewodzi szef sztabu Putina w administracji prezydenckiej, generał-porucznik FSB Wiktor Iwanow, który był zastępcą szefa FSB w latach 1999-2000. Jest on bliskim sojusznikiem Seczyna i nadzoruje przemysł naftowy oraz gazowy a także kompleks przemysłowo-wojskowy i lotnictwo.
Doktryna polityki zagranicznej Siłowików stawia na silną Rosję a jej głównym neo-imperialistycznym celem jest odbudowa władzy wojskowej i politycznej w krajach WNP. Metody osiągnięcia tego celu to tradycyjna kontrola nad surowcami, wizami, bazami wojskowymi oraz “rusyfikacja” polityki w WNP. Sprzeciwiają się jakiejkolwiek europeizacjii Rosji, preferując rozszerzenie kontaktów z Chinami i Indiami w formie wspólnych manewrów wojskowych, umów w zakresie zakupów oraz współpracy w obszarze ropy naftowej i gazu, (jako, że te obydwie potęgi azjatyckie maja rosnące potrzeby energetyczne).
Ostatnio Putin nie zrobił nic, aby wzmocnić pozycję Seczyna. Kiedy zwolniła się posada szefa administracji prezydenckiej wraz z odejściem Dymitra Miedwiedjewa w dniu 14 listopada 2005, na to stanowisko powołano ważną postać regionalną, Sergieja Sobianina, Gubernatora ważnego obszaru produkcji ropy, Tiumeń. Ta nominacja utrzymała polityczną równowagę pomiędzy dwoma zastępcami szefa administracji prezydenckiej, Igorem Seczynem oraz człowiekiem odpowiedzialnym na Kremlu za sprawy wewnętrzne, Władysławem Surkowem.
W dniu 3 czerwca 2006 roku, Putin nieoczekiwanie zdymisjonował Prokuratora Generalnego Ustinowa, który był na tym stanowisku od maja 2000. Rada Federacji oddała 142 głosy za, przy ani jednym głosie sprzeciwu, popierając decyzję Putina. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, w kwietniu, Putinowi udało się uzyskać aprobatę Rady Federacji dla przedłużenia kadencji Ustinowa na kolejne pięć lat. Według członka Dumy Aleksieja Kinszteina oraz założyciela Instytutu Studiów Strategicznych, Stanisława Biełkowskiego, (którzy mają dobre koneksje w FSB), wyjaśnienia okoliczności odejścia Ustinowa należy szukać w polityce prezydenckiej kampanii wyborczej.
Zaskakująca dymisja Ustinowa oraz Aleksandra Sawiennkowa, prokuratora wojskowego oraz zastępcy prokuratora generalnego, była spowodowana tym, że obydwaj dążyli do zdyskredytowania Miedwiedjewa i Iwanowa jako odpowiednich kandydatów na rozkaz Seczyna, co miało na celu zmuszenie Putina do ubiegania się o trzecią kadencję. Dążąc do zdyskredytowania Iwanowa, Seczyn (a) twierdził, że Iwanow dał kontrakt na zaopatrzenie dla całej armii spółce kierowanej przez swojego syna, oraz (b) wykorzystywał oskarżenie wniesione ministra obrony w sprawie okaleczenia poborowego Andrieja Syczowa przez pijanych żołnierzy w noc sylwestrową 2005/2006. Następcą Ustinowa został minister sprawiedliwości Jurij Czajka. Czajka, mianowany w połowie czerwca, nie pochodzi ani z Siłowików ani z grupy centrystów, ale jest jednym z ludzi samego Putina.
Jeśli Siłowiki uznają, że grozi im przegranie bitwy o następcę Putina, nie można wykluczyć takiej możliwości, że posłużą się taktyką zwiększania napięcia zarówno wewnętrznego jak i w stosunkach międzynarodowych w celu nasilenia żądań, że potrzebny jest silny przywódca.
4. Kandydat kompromisu
Jeśli Putin nie będzie w stanie wynegocjować pakietu kompromisowego z Siłowikami i centrystami, zgodnie, z którym jedna z tych sił da prezydenta a druga premiera, nie jest niemożliwe, że Putin zasugeruje – jak to zrobił w przypadku następcy premiera Michaiła Kasjanowa w marcu 2004 roku – outsidera mającego w przeszłości związki z obydwoma partiami. W tym przypadku był to Michaił Fradkow, były ambasador Rosji w Unii Europejskiej.
Odpowiadając na pytania zadane w Szanghaju 15 czerwca 2006, Putin powiedział, że mógłby zaproponować na swojego następcę kogoś nie tak znanego jak dwaj główni kandydaci, mając na myśli Iwanowa i Miedwiedjewa. Ponadto potwierdził, że nie będzie starał się o trzecią kadencję i nie chce zmieniać konstytucji, jako, że to by zaszkodziło jego moralnemu autorytetowi jako głowy państwa. Nie można oczekiwać, że ludzie będą przestrzegać prawa, jeśli się samemu tego nie robi.
Jedną z takich postaci kompromisowych mógłby być Władimir Jakunin, który jest odpowiedzialny za rosyjskie koleje od czerwca 2005 roku, i jest przyjacielem Putina od czasu jak pracowali razem w St. Petersburgu. Jakunin, typ polityka niezależnego, urodził się w roku 1948 w regionie Władmirskim i spędził dzieciństwo w Estonii. Ukończył w roku 1971 Leningradzki Instytut Mechaniki a potem pracował w Instytucie Chemii Stosowanej. Od roku 1977 pracował w Radzieckim Komitecie Handlu Zagranicznego, a w latach 1985-1991 pracował w ambasadzie radzieckiej przy ONZ w Nowym Jorku, gdzie od roku 1988 był pierwszym zastępcą szefa misji a także oficerem KGB.
Kiedy Jakunin był szefem północno-zachodniego inspektoratu administracyjnego za prezydenta Borysa Jelcyna, Nikołaj Patruszew, późniejszy szef FSB, był jego prawą ręką. Wraz z rezygnacją Wołoszyna, mówiło się o Jakuninie jako o możliwym następcy szefa administracji prezydenckiej. Ma swobodny dostęp do Putina bez konieczności pośrednictwa Seczyna, a podczas nabożeństwa wielkanocnego w 2005 i 2006 roku, stał zaraz za Putinem ze świecą. Jakunin jest otwarty w kwestiach spraw zagranicznych. Jest dobrym słuchaczem i nawet przyjmuje krytykę na temat rosyjskiej polityki wewnętrznej. Razem z Rosyjską Akademią Nauk już utworzył ośrodek mający zajmować się programami politycznymi, w sposób podobny do ośrodka utworzonego w roku 1999 przez Putina dla opracowywania strategii. Jest aktywnym komentatorem politycznym i zabiera głos na konferencjach na temat tego, jak najlepiej można połączyć władzę i przywództwo w nowoczesnym państwie.
W kraju, który ma 11 stref czasowych i żadnych autostrad, kolej jest, obok samolotu, najważniejszym środkiem transportu. Według wicepremiera Aleksandra Szukowa, zreformowanie rosyjskiej kolei to najważniejszy test dla Jakunina. Jednym z wyznaczników tego, że Jakunin mógłby być poważnym następcą Putina byłoby zastąpienie nim rządzącego niezwykle długo premiera Fradkowa przed wyborami prezydenckimi. Jednak to wymagałoby doświadczonych ministrów finansów i gospodarki, a takich brakuje w obecnym gabinecie Fradkowa.
5. Prezydent nowej Unii między Rosją a Białorusią
Kolejna możliwość polega na tym, że Putin stałby się prezydentem nowej unii rosyjsko-białoruskiej. W tym scenariuszu, zarówno prezydent Putin jak i Łukaszenko zgodziliby się na konstytucję przejściową przed referendum na temat utworzenia nowej unii. Projekt nowej konstytucji zostałby nakreślony przez przewodniczących obydwu parlamentów, Borysa Gryzłowa (Rosja) oraz Władimira Konoplewa (Białoruś). W roku 2007, obydwa parlamenty uzgodniłyby nową konstytucję a nowy parlament zostałby wybrany pod koniec roku. Unia miałaby uprawnienia jedynie w ośmiu obszarach: kwestie celne, granice, współpraca techniczna, normy i standardy prawne, finanse, waluta oraz pewne inne nieokreślone funkcje. Kreml oczekuje, że inne kraje, takie jak Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgizja oraz Armenia, również się przyłączą. Gdyby tak się stało, pierwszym prezydentem w roku 2008 byłby Putin.
6. Putin jako głowa rządu
Następca Putina mógłby go wyznaczyć na szefa rządu z podobnymi uprawnieniami do tych, jakie ma premier na zachodzie. Jednakże to wymagałoby zmiany w konstytucji w celu umocnienia pozycji głowy rządu kosztem władzy prezydenta – w sposób podobny do tego, jaki zastosowano na Ukrainie.
7. Słaby Nominat
Inna możliwość jest taka, że Putin zaproponuje słabego polityka, takiego jak przewodniczący Dumy, Borys Gryzłow, który był poprzednio ministrem spraw wewnętrznych i bliskim sojusznikiem Putina. Gryzłow jest także przewodniczącym partii Jedna Rosja. Po dwóch latach z normalnej czteroletniej kadencji, taki “technokratyczny” prezydent by zrezygnował umożliwiając Putinowi zastąpienie go, a coś takiego jest dopuszczalne w świetle konstytucji. Zakazane jest jedynie kandydowanie po raz trzeci z rzędu. Można również przewidzieć sytuacje, w której Miedwiedjew, po swojej pierwszej kadencji prezydenckiej, zdecydowałby nie kandydować ponownie, tym samym otwierając Putinowi drogę do ponownego kandydowania.
8. Pan X
Jest możliwe, że dzisiaj Putin jeszcze nie wie, kogo będzie popierał jako swojego następcę. Mówi się, że często zmienia zdanie i bliscy współpracownicy mają na niego ogromny wpływ. Dlatego nie można wykluczyć tego, że następcą Putina nie będzie którymkolwiek z powyższych alternatywnych kandydatów i może to być ktoś, o kim dzisiaj jeszcze nie wiemy.
Ocena
Analizując różne możliwości dotyczące kwestii następcy, należy wziąć pod uwagę konkretne okoliczności polityczne wyborów. Na przykład, gdyby na kilka dni przed wyborami miał miejsce akt terroryzmu, można oczekiwać, że głosów przybędzie przedstawicielowi Siłowików, Sergiejowi Iwanowowi.
Kreml mógłby się zjednoczyć wokół jednego kandydata i nie dopuścić do tego, aby Miedwiedjew stanął do walki przeciwko Iwanowowi lub Jakuninowi. Jest również wielce nieprawdopodobne, aby Borys Gryzłow, przewodniczący rządzącej partii Jedna Rosja, stanął do walki przeciwko kandydatowi Kremla, natomiast do wyborów najprawdopodobniej stanie przewodniczący partii Liberalno-Demokratycznej, Władimir Żyrynowski, oraz przewodniczący partii komunistycznej, Giennadij Zuganow. Jest także możliwe, że elementem umowy będzie zaproponowanie Jakunina na premiera z prezydentem Miedwiedjewem.
Według badania Centrum Lewada z grudnia 2006, Zuganow uzyskałby 10% głosów, Żyrynowski 12%, Iwanow 23% a Miedwiedjew 38%. Ale te wyniki niewiele mówią na tym etapie. W opinii Borysa Makarenko, kandydat miałby poważne szanse na zastąpienie Putina w wypadku, gdyby miał 40% poparcia w badaniu a jego przeciwnik zaledwie 15%. Powyższe wyniki jedynie pokazują, że wyborcy jeszcze nie podjęli decyzji i jedynie powtarzają nazwisko kandydata, który najczęściej pojawia się w telewizji. Ponadto Putin nie zadeklarował, kto jest jego faworytem. Kolejny sondaż Centrum Lewada z października 2006 pokazał także, iż jedna trzecia głosujących była gotowa poprzeć każdego, kogo tylko Putin zarekomenduje. Tak czy inaczej, będzie dogrywka gdyż nie wygląda na to, aby którykolwiek z kandydatów mógł otrzymać absolutną większość w pierwszej rundzie.
Kolejne badanie przeprowadzone przez Moskiewską Wyższą Szkołę Ekonomiczną latem 2006 polegało na poproszeniu przedstawicieli elit politycznych i biznesu o ich ocenę, kto jest prawdopodobnym kandydatem na prezydenta. Tym razem Miedwiedjew miał lekką przewagę nad Iwanowem.
Która z powyższych możliwości odnośnie następcy Putina jest najbardziej prawdopodobna? Podstawową sprawą jest zastanowienie się nad tym, kogo życzy sobie Putin a kogo życzy sobie jego otoczenie. Pierwsza możliwość dotycząca zmiany konstytucji umożliwiającej trzecią kadencję na tym stanowisku nie spełnia publicznie wyrażanej woli Putina, ale nie można jej wykluczyć. Niektórzy na Kremlu woleliby, aby taki model “w stylu Łukaszenki” został zrealizowany.
Który kandydat ma największe szanse na uzyskanie poparcia Putina? Rok przed wyborami trudno jest ocenić czy Putina zastąpi kandydat centrystów (Miedwiedjew) czy Siłowików (Iwanow). Cechą charakterystyczną Putina jest to, że kiedy są dwie strony ważnego sporu, nie spieszy się z podjęciem decyzji, lecz daje szanse obydwu stronom i obserwuje, kto uzyska przewagę. Dwie rywalizujące grupy władzy nie różnią się zasadniczo od siebie pod względem polityki. Obydwie chcą zachować silne państwo i obydwie chcą zadbać o to, aby kluczowe gałęzie przemysłu (szczególnie naftowy i gazowy) pozostały pod kontrolą państwa. Różnice między nimi odnoszą się bardziej do poszanowania demokracji – lub raczej manipulowania nią.
Jeśli nastąpi impas i niemożliwy będzie kompromis między tymi grupami, Putin może nominować trzeciego kandydata mającego powiązania z obydwoma stronami, który tym samym chroniłby ich interesy. Niewielka jest szansa na realizację czwartej możliwości, gdyż obydwie grupy będą starały się przeciągnąć kompromisowego kandydata, prawdopodobnie Jakunina, na swoją stronę.
Piąta możliwość, czyli Putin jako prezydent nowej Federacji Rosyjsko-Białoruskiej, jest najmniej prawdopodobna. Łukaszenko nie jest gotowy ani chętny do utworzenia takiej unii na warunkach Rosji, a i Putin nie jest gotowy dać Łukaszence ważnej roli do odegrania w takiej Unii. Inna alternatywa rozwiązania, zgodna z modelem ukraińskim, gdzie urząd premiera zostaje umocniony poprzez zmiany w konstytucji a następnie Putin obejmuje to stanowisko, jest również wielce nieprawdopodobna.
Siódma możliwość ma największe szanse na realizację. Putin robi sobie krótką przerwę a kiedy jego następca rezygnuje, może ubiegać się ponownie o prezydenturę. Nawet pod koniec drugiej kadencji, autorytet Putina powinien być na tyle silny, że będzie w stanie stawić czoła każdemu przeciwnikowi, który działa wbrew jego życzeniom.
Niezależnie od tego, jakie rozwiązanie zostanie wybrane odnośnie następcy Putina, nowy prezydent będzie miał ograniczone pole manewru, jako, że będzie musiał uwzględniać interesy obydwu grup władzy, centrystów i Siłowików. Dlatego też jest całkiem prawdopodobne, że obecna mieszanka Siłowików i liberalnych konserwatystów utrzyma się w formie silnego, czasem autorytarnego państwa praktykującego gospodarczy liberalizm, ale z kluczowymi przemysłami w rękach państwa.
W dniu 13 maja 2006 roku, Putin oświadczył, że jako obywatel Rosji ogłosi preferowanego przez siebie kandydata, ale nie będzie brał aktywnego udziału w kampanii na rzecz tego kandydata ani nie będzie starał się go narzucić krajowi. Istnieją dowody sugerujące, że od samego początku swojej drugiej kadencji rozważał, kto go zastąpi i jak do tego może dojść. Ale prawdopodobnie Putin poczeka z ogłoszeniem swojego kandydata; w przeciwnym razie ryzykowałby, że nikt go nie będzie brał na poważnie przez resztę urzędowania.
Konsekwencje dla polityki zachodniej
Można by argumentować, że tak naprawdę nie ma znaczenia, kto przejmie władze po Putinie, jako, że ugrupowania władzy i polityczna konstelacja się nie zmienią. Do pewnego stopnia jest to prawda, szczególnie we wczesnych etapach nowej prezydentury. Ale jeśli nowy mieszkaniec Kremla jest nieważny, to skąd taka zajadła walka o władzę? Prawda jest taka, że chodzi o obsadę stanowisk w Moskwie – czy ci, co je obecnie zajmują utrzymają swoje posady, czy też przejmą je nowi przybysze? Czy pojawi się nowy rodzaj oligarchii?
Nowy prezydent będzie bez wątpienia starał się odcisnąć swoje piętno i chronić interesy grup(y), jakie reprezentuje. Jakie są możliwe konsekwencje dla polityki zachodniej?
Jeśli nowym prezydentem zostanie Sergiej Iwanow, będzie on reprezentował poglądy Siłowików w polityce zagranicznej – a jest to obszar, który go zawsze interesował – przy wsparciu ze strony dochodów z ropy i gazu. Zajmie zdecydowaną pozycję w kwestii postrzeganych interesów narodowych Rosji i może nawet być skłonny do konfrontacji z USA w pewnych kwestiach – nie pozwalając przy tym, aby sprawy wymknęły się spod kontroli. Co się tyczy Europy, Iwanow oświadczył w 2006 roku w przemówieniu na konferencji na tematy bezpieczeństwa w Monachium, że niezależnie od euroazjatyckiej pozycji geograficznej Rosji, Rosja jest mocarstwem europejskim i będzie koncentrować swoje polityczne i gospodarcze zainteresowania na Europie.
Jeśli prezydentem zostanie prawnik, Dmitri Miedwiedjew, jest bardziej prawdopodobne, że będzie on wspierał interesy Rosji poprzez instrumenty gospodarcze. On nie myśli w tradycyjnych kategoriach bezpieczeństwa i władzy. Jako przewodniczący rady nadzorczej Gazpromu, będzie starał się przeprowadzić swój ulubiony plan fuzji Gazpromu z Rosneftem, aby stworzyć super koncern energetyczny. Zamiast konfrontacji z USA, będzie raczej starał się podbić rynek gazowy w USA, gdy tylko Gazprom będzie technicznie w stanie to zrobić. W krajach WNP oraz w Europie, możemy oczekiwać wzrostu cen bez żadnych sentymentów. Rządzić będzie cena rynkowa. Podobnie jak za Putina, Gazprom pozostanie domeną prezydenta.
Jeśli prezydentem nie zostanie ani Iwanow ani Miedwiedjew, może nastąpić okres przejściowy między dwoma kadencjami Putina. W tym okresie nie należy się spodziewać żadnych poważnych zmian ani reform.
Dlatego też rok 2007 będzie zdominowany przez walkę o zdobycie pozycji przez różne grupy władzy starające się promować swojego preferowanego kandydata. Kluczowym czynnikiem będą życzenia Putina i trudno spodziewać się, aby ktokolwiek wygrał wybory bez jego błogosławieństwa.
Eberhard Schneider
Przypisy
1 (Art. 83b).
2 (Art. 83c)
3 (Art. 107 akapit3).
4 (Art. 90)
5 (Art. 117)
6 (Art. 117 akapit3)
7 (Art. 117. akapit4).
8 (Art. 80)
9 (Art. 86)
10 (Art. 80)
11 (Art. 89)
12 .(Art. 83).
13 (Art. 87)
14 (Art. 83).
15 (Art. 87).
16 (Art. 88)
17 (Art.85 akapit 2)
18 (Art. 93)
19 (akapit 3)
20 (Art. 108 akapit 2)
21 (Art. 6 akapit 4)
22 (Art. 17 akapit 2)
23 (Art. 84c)
24 (Art. 23 akapit 3 ustawy referendalnej)
25 (Akt Konstytucyjny Artykuł 108 akapit 2).