Powrót  Drukuj

Azja: Budowa stabilności międzynarodowej

Przemówienie doradcy premiera Indii ds. bezpieczeństwa narodowego, Mayankote Kelach Narajanana,
wygłoszone podczas 44. Konferencji Monachijskiej o Polityce Bezpieczeństwa, Monachium, 10 lutego 2008 r.

Naturalny pluralizm i heterogeniczność Azji stanowią fascynujące tło dla dyskusji o problemie stabilności międzynarodowej. Nie ulega wątpliwości, że kontynent nasz jest niejednoznacznie oceniany przez analityków w różnych dziedzinach. Fakt ten absolutnie nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę kontrasty, które w wyraźnie widoczny sposób Azję dzielą. Wiele krajów położonych na tym kontynencie na zachód od Indii doświadcza obecnie problemów. Azja Środkowa wydaje się względnie spokojna, ale w co najmniej niektórych jej miejscach ten pozorny spokój jest złudny. Sytuacja w Azji Południowej charakteryzuje się znaczną zmiennością. Wreszcie - z drugiej strony - Azja Południowa oraz Południowo-Wschodnia stanowią obszary względnej stabilności i rozwoju gospodarczego.

Niezależnie od tego wszystkiego należy stwierdzić, że kilka kluczowych krajów na kontynencie zdołało wyeksportować stabilność w swe szeroko rozumiane sąsiedztwo. Tak na przykład gospodarczy dynamizm oraz dość świeżej daty intensyfikacja zaangażowania ze strony Indii pomogły wzmocnić nasz kraj w jego historycznej roli dobroczynnej i stabilizującej Azję siły. Indyjska wizja otwartego, inkluzywnego kontynentu - opierająca się o dynamikę wzajemnych stosunków w ramach jego regionów oraz pomiędzy Azją a resztą świata - zaczyna znajdować znaczący oddźwięk w różnych stronach. Indie są zatem czynnikiem stabilizującym nie tylko w azjatyckiej, ale i szerszej skali. Rozwój współczesnej Azji jest powszechnie akceptowanym faktem. Mniej zwraca się uwagę na fakt, że już w okresie poprzedzającym 'rewolucję przemysłową' [w Europie - przyp. tłum.] ponad połowa światowego handlu, dochodu, oszczędności i inwestycji pochodziła z Indii oraz Chin. Większość wskaźników gospodarczych wydaje się sugerować, że te dwa kraje powrócą na taką pozycję w ciągu zaledwie kilku dziesięcioleci. Już obecnie, obejmując 40 procent ludności świata, ich gospodarki posiadają znaczący wpływ na światowy wzrost gospodarczy. Azja odzyskuje zatem status jednego z ‘centrów grawitacyjnych’ gospodarki światowej, oraz - w prawdopodobnej tego konsekwencji - siłę polityczną.

Na azjatycki dynamizm gospodarczy składa się wiele czynników. Tym niemniej to właśnie zjawisko równoczesnego rozwoju Indii i Chin, a także Japonii, jak również wyłanianie się Singapuru i ASEAN [Stowarzyszenia Krajów Azji Południowo-Wschodniej, a ściślej rzecz biorąc jego państw członkowskich - przyp. tłum.] jako ośrodków wzrostu kontynentu, jest takim, który przedstawia sobą bezprecedensową okazję do zapewnienia stabilności, a wraz nią nadzieję na nowy ład światowy. Prawdopodobnie trudno byłoby odnaleźć w dziejach inny przypadek, w którym tak wiele blisko ze sobą powiązanych krajów i społeczeństw rozwijałoby się naraz w porównywalnej perspektywie czasowej. Rozwój gospodarczy Azji następuje zatem ze znaczącą korzyścią dla stabilności międzynarodowej. Ze swej strony Indie prowadzą politykę w oparciu o pogląd, iż złożona sieć dwustronnych stosunków z naszymi partnerami pomoże ugruntować wspomniany już dynamizm gospodarczy i polityczny kontynentu. Przykładowo w Azji Południowej Indie są czynnie zaangażowane w działalność SAARC [Południowoazjatyckiego Stowarzyszenia Współpracy Regionalnej - przyp. tłum.], kładącą ogromny nacisk na inicjatywy gospodarcze, społeczne, oświatowe, zdrowotne i polityczne. Znacząco zmieniła ona klimat stosunków w tym regionie. Trzeba jednak zrobić o wiele więcej - i Indie są do tego przygotowane.
Na wschodzie Indie postrzegają swoje bliskie związki z Japonią jako jedne z najbardziej dla nich znaczących. Obydwa te kraje reprezentują otwarte społeczeństwa, wyznające wspólne wartości i o zbieżnie postrzeganych wspólnych interesach.

Podobnie ma się rzecz z naszym zaangażowaniem w rozszerzanie swego strategicznego partnerstwa i współpracy z Chinami. Podczas niedawnej wizyty w Pekinie premier, p. Manmohan Singh złożył - wraz ze swoim chińskim odpowiednikiem - podpis pod wspólnym oświadczeniem, obejmującym ich wizję dwudziestego pierwszego wieku, a zawierającym zbliżone poglądy na przyszłość Azji oraz całego świata. Premier zauważył wówczas, że kraje, których losy połączyły ze sobą historia i geografia, muszą zajmować się spokojem i stabilnością nie tylko w swoim najbliższym sąsiedztwie, ale również na kontynencie jako takim. Co interesujące, chiński dziennik ‘Żenmin Żypau’ zastosował niedawno pojęcie ‘Trójkąta Harmonii’, tworzonego przez Indie, Chiny i Japonię, odnosząc to do czynnego i równoczesnego rozwoju stosunków pomiędzy wymienionymi krajami.

Bliższa współpraca z krajami ASEAN to kolejny kluczowy element indyjskiej strategii partnerstwa. Rosnąca siła krajów takich jak Singapur ma żywotne znaczenie dla całego kontynentu. Indie nie ustają w wysiłkach na rzecz wzmocnienia współpracy z dynamicznym regionem ASEAN.

Nasze związki z zachodnią częścią Azji datują się od wielu stuleci. Ponad 4 miliony obywateli naszego kraju pracuje obecnie w tym regionie, przyczyniając się do rozwoju krajów, w których mieszkają, jak również przesyłając z powrotem do ojczyzny swe znaczne oszczędności. Pokój i pomyślność w tej części kontynentu są zatem niezwykle istotne dla przyszłości tak Indii, jak i całej Azji.

Indie uważają Rosję za ważny czynnik w kwestii stabilności w Azji. Przyjaźń indyjsko-rosyjska nie tylko przetrwała próbę czasu, ale jest również jednym z najpomyślniejszych przykładów rozwoju tego typu stosunków.

Jeżeli rozwijanie się gospodarek i zapewnienie bezpieczeństwa mogłyby następować jednocześnie, to azjatycki cud gospodarczy - jak również rozwój partnerskiej współpracy gospodarczej i społecznej w skali całego tego kontynentu - należałoby postrzegać jako jedne z najważniejszych elementów budujących globalną stabilność i pokój. Jakie są jednak aktualne wyzwania, przed którymi staje azjatyckie i światowe bezpieczeństwo? Przede wszystkim jest ich wiele. Ponadto wiele innych ma charakter powiązany nie tylko z bezpieczeństwem, ale i z wysokim poziomem ryzyka. W pierwszym rzędzie należałoby wymienić zagrożenie samej swojej egzystencji oraz zagrożenia osłabieniem, których pluralistyczne, świeckie i demokratyczne kraje, takie jak Indie - kraje o gwałtownie modernizujących się gospodarkach - mogą się spodziewać ze strony tych państw na kontynencie, które są autorytarne, antydemokratyczne i fanatycznie religijne, a zbliżają się przy tym często do statusu ‘państw upadłych’.

Kolejnym do wymienienia byłoby zagrożenie stabilności gospodarczej przez regionalny albo globalny kryzys w tej dziedzinie, jak również pogorszenie perspektyw wskutek - groźnych jako takich - zagrożeń: terrorystycznego lub innego ‘nietradycyjnego’.

Trzecia kwestia to wyzwanie, jakie stanowią kryzys energetyczny oraz niepokojący stan środowiska naturalnego. Nie muszą one koniecznie negatywnie wpływać na stabilność, jako że wbrew potocznym wyobrażeniom zaczynają raczej działać jako czynnik wyzwalający aktywność oraz inicjatywę do tworzenia nowych form współpracy poprzez wzajemne powiązania, przecieranie nowych szlaków czy wzajemne zainteresowanie stabilnością rynkową. Poszukiwanie ‘czystszych’ źródeł energii prowadzi również do globalnego powrotu do energetyki atomowej - zaś indyjski przemysł przygotowuje się do nieodległego już dołączenia do światowej czołówki w tej dziedzinie, co poprawia zarówno sytuację energetyczną naszego kraju, jak i stan środowiska naturalnego.

Tym niemniej, najbardziej wszechobecnym wyzwaniem dla stabilności w Azji jest wspomniany już terroryzm oraz przemoc stosowana przez ekstremistycznie niepaństwowe grupy zbrojne, jak również kilka krajów o niepewnej przyszłości. W niektórych regionach kontynentu taka działalność jest niestety wspierana przez swego rodzaju ‘oficjalny sponsoring’. Szczególnie w przypadku Afganistanu mamy do czynienia ze sponsorowaną przez Talibów terrorystyczną przemocą, uniemożliwiającą powrót do normalności. Działający z bezpiecznych miejsc Taliban wywiera zgubny wpływ i stanowi bardzo poważne zagrożenie dla demokracji i stabilności w Afganistanie. Temu niebezpiecznemu zjawisku nie poświęca się wystarczająco wiele międzynarodowej uwagi. Choć sam terroryzm nie jest czymś nowym, to we współczesnym azjatyckim kontekście - co jest istotne także dla Europy, Afganistanu oraz innych naszych zachodnich sąsiadów - należy zważyć, że nowoczesne instrumenty czynią go bardziej śmiercionośnym. Inne czynniki, takie jak globalna łączność, ‘popularyzacja’ metody samobójczych zamachów oraz łatwa dostępność skomplikowanych urządzeń przekształciły go w prawdziwą hydrę. Al-Kaida pojawiła się jako międzynarodowy ruch rewolucyjny, wyjątkowy w ramach religijnego dyskursu, bo całkowicie odmienny od poprzednio istniejących organizacji opartych na podobnych podstawach. Jego cele są raczej polityczne niż religijne, zaś metanarracja oblężonego islamu spotyka się z oddźwiękiem wynikającym ze złożonego charakteru globalizacji i współczesnych społeczeństw. Czynnikiem korzystnym dla Al-Kaidy jest potęga idei oraz szybkość rozprzestrzeniania się obrazu, jak również zmienność jej przywództwa. Kontekst ideologiczny, biegnący od Maulany Madudiego, Sajeda Kuta i Abdullaha Azama do Osamy bin Ladena oraz Ajmana az-Zawahiriego, wytworzył wieloelementową strukturę nie tylko legitymizującą się poprzez wynoszone przez nią na piedestał samobójcze zamachy, ale również kreującą nowych przywódców w wielu krajach. Umożliwiło to rozprzestrzenienie się reprezentowanego przez Al-Kaidę typu myślenia z afgańsko-pakistańskiego pogranicza, z jego specjalnymi ośrodkami treningowymi dla zamachowców-samobójców, gdzie rekruci z różnych krajów ćwiczą swoje umiejętności, do Azji, Afryki oraz Europy. Co najmniej trzy strumienie przerzutowe wiodą z omawianego regionu na cały świat poprzez Azję Środkową, Afrykę (do południowej części Europy i dalej) oraz przez i do Azji Południowo-Wschodniej. Elitarna sieć terrorystyczna Al-Kaidy, obejmująca podmioty takie jak Islamski Ruch Uzbekistanu czy Islamska Grupa Świętej Wojny w Azji Środkowej, Laszkar-e-Teba, Dżaisz-e-Mohd, Laszkar-e-Dżangwi oraz Hurkat-ul-Dżehadi Islami i sam Taliban w Azji Południowej, czy wreszcie Dżemaja Islamija oraz Grupa Abu Sajefa w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, jest arcydziełem złożoności. Udało się w ten sposób stworzyć wspólne sposoby finansowania, programy szkolenia oraz wspólny fundusz na zakup broni, materiałów wybuchowych i tak dalej. To jednak wspomniany już sposób myślenia Al-Kaidy, a nie sama jej sieć, jest najbardziej wszechobecnym zagrożeniem dla stabilności azjatyckiej oraz międzynarodowej. Istnieją rzecz jasna i inne wyzwania. Jedną z nich jest rozprzestrzenianie się broni masowego rażenia oraz powiązanych z nią materiałów [rozszczepialnych – przyp. tłum.] i wyposażenia. Z wiarygodnych źródeł byłoby wiadomo, że nasz kontynent jest zarówno miejscem pochodzenia, jak i przeznaczenia wszystkich wymienionych, co stanowi powód do niepokoju, o ile nie zostaną przedsięwzięte odpowiednie kroki. Nie można też zaniedbywać zagrożenia, jakie stanowi broń jądrowa na wyposażeniu sił zbrojnych niestabilnych państw.

Jeszcze jedna kwestia to bezpieczeństwo morskie. Jest ono niezbędne narodom azjatyckim. Ochrona morskich szlaków żeglugowych, zapewniająca bezpieczny transport niezbędnych produktów, jest istotną częścią analizy bezpieczeństwa i priorytetów większości państw azjatyckich. Wraz z przekształceniem się wybrzeży Oceanu Indyjskiego w region ogromnej geostrategicznej wagi, przez którego akwen oceaniczny przemieszcza się połowa światowego transportu kontenerowego, jedna trzecia transportu masowego oraz dwie trzecie morskiego transportu ropy naftowej, zapewnienie bezpieczeństwa morskiego i ochrony owych szlaków żeglugowych staje się niezwykle istotnym dla naszego kontynentu. Brak panazjatyckiej architektury bezpieczeństwa, takiej jak ta istniejąca w regionie transatlantyckim, jest poważnym problemem. Rozwiązanie tej kwestii będzie dla państw azjatyckich istotnym wyzwaniem. W dwudziestym pierwszym wieku przestarzałe koncepcje z okresu Zimnej Wojny, takie jak sojusze, zbrojenia czy polityka powstrzymywania nie mają większego znaczenia. Co więcej, zachodnie struktury bezpieczeństwa ukształtowały się jako skutek istnienia jednego jednolitego zagrożenia. Dziś, gdy mamy do czynienia z wielością istniejących zagrożeń, z których wiele stwarzanych jest przez podmioty niepaństwowe, wspólna azjatycka struktura bezpieczeństwa nie może opierać się na abstrakcyjnych poglądach minionej ery. Nacisk należy położyć na jednoczenie państw kontynentu w ramach wspólnej wizji pokoju, rozwoju i wzajemnych korzyści, jak również sieci oraz wspólnot. Możnaby podjąć w tym zakresie próbę stworzenia pełnego spektrum powiązań w zakresie bezpieczeństwa, opartych o wspólne interesy i poglądy.

Podsumowując stwierdziłbym, że Indie postrzegają stabilność globalną jako bezpośrednią funkcję wzrostu gospodarczego i dojrzałości politycznej Azji. Kontynent ten, cechując się wzajemnie powiązanymi: rozwojem gospodarki, wolnościami politycznymi oraz świeckością myślenia, byłby ważnym elementem w procesie utrzymania światowego pokoju. Indie są krajem ponoszącym globalną odpowiedzialność, a w miarę rozwoju naszych możliwości jesteśmy coraz bardziej skłonni i przygotowani do przyjęcia na siebie większego ciężaru w ramach zapewniania międzynarodowego pokoju i stabilności.

(tłum. Paweł Kaleta) źródło: www.securityconference.de

Powrót  Drukuj